poniedziałek, 17 grudnia 2012

Chelsea Londyn największa porażka 2012 roku

Rok 2012 zbliża się do końca czas zabrać się za małe podsumowanie.

Długo zastanawiałem się co było największym zawodem mijającego roku. Do ostatniej chwili wahałem się nad fatalną postawą reprezentacji Polski na Mistrzostwach Europy, a Chelsea Londyn... A tak Chelsea.

Ostatecznie wybrałem The Blues - ktoś zapyta jak to Chelsea największym zawodem 2012 ? Przecież wygrali Champions League!

Faktycznie wygrali - Roman Abramowicz czekał na niego prawie dekadę. W tym czasie zainwestował w drużynę blisko dwa miliardy funtów i nareszcie się doczekał. W finałowym meczu Bayern Monachium okazał się gorszy i Liga Mistrzów dla The Blues stała się faktem.

Niestety później z każdym miesiącem było coraz gorzej. W sierpniu łomot w Superpucharze Europy zgotowany przez Atletico Madryt z Radamelem Falcao w roli snajpera. Następnie słabe wyniki w Premier League, a czarę goryczy przelał brak awansu do fazy pucharowej Ligi Mistrzów - nie pamiętam, czy Chelsea jako pierwszy obrońca tytułu nie wyszedł z grupy w kolejnej fazie tych rozgrywek, czy ktoś wcześniej popisał się takim OSIĄGNIĘCIEM. A przecież to miała być prosta grupa - Juventus wprawdzie mistrz Włoch, a jednak dawno nie grał w LM, Szachtar? A gdzie to jest, a skąd to jest? A to Ukraina tam gdzie było Euro okey dwa zwycięstwa już są nasze, no i FC Nord.. Nardao.. Nordsejelland ??? Coś z Danii to z nimi mamy 6. punktów.

Jednak rzeczywistość okazała się ... brutalna! W 5. kolejce Chelsea sama pozbyła się awansu przegrywając na wyjeździe z Juventusem 0:3. Po tej porażce z klubu wyleciał twórca największego sukcesu Roberto Di Matteo, a jego miejsce zajął znienawidzony na Stamford Bridge Rafael Benitez - znienawidzony jeszcze jako trener Liverpoolu.

Kibice liczyli na cud (który nie miał prawa się zdarzyć) Chelsea wprawdzie zdemolowała FCN 6:1, jednak w tym samym czasie Juventus pokonał na Donbas Arena Szachtar 1:0 i Niebieskim pozostała gra w Lidze Europy.

Jeszcze szybki rzut oka na tabelę Premier League (10. punktów straty do United, jeśli Chelsea wygra zaległy mecz z Southampton), czyli szanse na walkę o mistrzostwo Anglii .. małe, pozostała walka w Europa League, której The Blues raczej nie zawojują.

Dlatego współczuje kibicom Chelsea, ich ulubieńcy w pół roku (maj) przenieśli ich z nieba do gówna i nic im nie dorówna.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz